PoczuBam |e musz tam i[, nie wiem po co...poprostu poczuBam to, co[ mnie tam cignBo...poszBam w miejsce ktorego si boje najbardziej na [wiecie....cmentarz niemiecki, niedaleko mojego domu...okropne przera|ajce miejsce, wokóB lasy, jezioro...dom do[ daleko ok 50 m. dalej.....wszdzie ciemno......byBam sama...poszlam w miejsce ogniska (które odbyBo si wczoraj z moimi znajomymi)wtedy widziaBam tego czlowieka, tam daleko w jaki[ krzakach....
szBam stromymi ciemnymi [cie|kami....po drodze myslaBam o ró|nych sprawach, nie my[laBam o strachu |e ten czBowiek tam mo|e by"na strach przyjdzie czas..."takie miaBam wra|enie...podeszlam pod górke,skrcilam troche w prawo i byBam ju| na miejscu....zagaszone ognisko, belki do siedzenia, usiadBam na jednej......spojrzaBam w tamto miejsce........on tam staB....caBa zdretwiaBam...nie wiedziaBam co robi...czarna postac po[ród drzew, ona widziaBa mój strach....zaczBa pod|a w moj strone......zaczBam biec w strone domu.....my[lalam daleko.....daleko....nie uda mi si......nie.......nie......w tej chwili pomy[laBam o moich rodzicach , rodzeDstwie , to dodaBo mi sil . On caly czas za mn biegB, nie znam go...wic nie mog wiedziec czy jest silniejszy ode mnie....lecz to chyba oczywiste....lidka!przecie| ty biegasz bardzo szybko....pomy[laBam....zaczBam biec z calych siB.....on zostaB z tyBu...w oczach miaBam Bzy...baBam si okropnie, strach bóB....co by byBo gdyby....wolaBam o tym nie my[lec....to sie ciglo jak wieczno[, mimo i| byB ju| daleko z tylu caBy czas si baBam...zostalo mi jakie[ 15 m. do domu.....usmiechnlam si sama -do siebie....widziaBam ju| dach mojego domu.....udaBo si....a jednak nigdy nie mo|na sie poddawa.......byBam szcz[liwa u[miechnBam si....wygralam...
weszBam do domu, wbiegBam do swojego pokoju i zaczBam gorzko pBaka, pBakac ze szczscia....naszc[cie rodzice niczego nie zauwazyli...wolaBabym im o tym nie mówi...
to byBo do[wiadczenie mojego |ycia...nadal nie wiem co mnie tam zawiodBo.....los, Bóg ......... nie wiem...pomy[lalam sobie jak zachowaBa by si inna osoba, pewnie by ju| nie |yBa..............nigdy ju| tam nie pójd, chocia| kto wie, mo|e znowu mnie co[ tam zacignie, i nie bde umiaBa si powstrzyma....